Autokar utknął pod wiaduktem w Sopocie. Kierowca dostał 5 tysięcy mandatu
Dwie próby przejazdu, mandat 5 tys. zł i 8 punktów karnych. Kierowca autokaru w Sopocie nie zmieścił się pod wiaduktem i zablokował ulicę. Policja musiała pilotować pojazd.
Wczoraj około godziny 13.00 w Sopocie na ulicy Grunwaldzkiej doszło do znacznych utrudnień w ruchu. Winowajcą był kierujący autokarem, który zlekceważył oznakowanie i dwukrotnie próbował przejechać pod wiaduktem. Pojazd ze względu na swoje rozmiary nie mógł tamtędy przejechać.
Po pierwszej nieudanej próbie, mężczyzna postanowił jeszcze raz podjąć ten sam manewr. Niestety, ponownie zakończył się on fiaskiem. Autokar zablokował jeden z ważniejszych ciągów komunikacyjnych miasta. Na miejscu szybko pojawili się policjanci z sopockiej drogówki.
Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce i pokierowali ruchem, przywracając płynność jazdy. Jak się okazało, kierowcą był obywatel Niemiec. Za spowodowanie zamieszania i nieprzestrzeganie znaków otrzymał mandat karny w wysokości 5 tysięcy złotych oraz 8 punktów karnych.
Funkcjonariusze nie poprzestali na tym. Aby uniknąć dalszych problemów i zapewnić bezpieczeństwo, eskortowali autokar, wskazując mu trasę dostosowaną do jego gabarytów. Dzięki temu pojazd mógł bezpiecznie opuścić miasto.
Zdarzenie to jest przestrogą dla wszystkich kierowców dużych pojazdów. Sopot, szczególnie w sezonie turystycznym, jest miejscem, gdzie kursuje wiele autokarów. Niestety, niektórzy kierowcy nie zwracają dostatecznej uwagi na znaki ograniczeń. Warto przypomnieć, że znaki dotyczące wysokości, szerokości czy masy nie są jedynie sugestią, ale obowiązują bezwzględnie.
Niedostosowanie się do nich może doprowadzić do groźnych sytuacji i paraliżu ruchu. Dlatego apelujemy o rozwagę i planowanie trasy z uwzględnieniem parametrów pojazdu. Jeden nieprzemyślany manewr może przecież zaważyć na bezpieczeństwie innych uczestników ruchu.
Źródło: policja.gov.pl