104 km/h w strefie „30” – motocyklista stracił prawo jazdy
Motocyklista w Sopocie pędził 104 km/h w strefie 30 km/h. Stracił prawo jazdy i dostał 2500 zł mandatu.
Policjanci z sopockiej drogówki zatrzymali motocyklistę, który na ulicy 23 Marca w terenie zabudowanym, gdzie obowiązuje ograniczenie do 30 km/h, pędził 104 km/h. Mężczyzna przekroczył dozwoloną prędkość o 74 km/h.
W trakcie kontroli funkcjonariusze elektronicznie zatrzymali jego prawo jazdy, co oznacza, że przez najbliższe trzy miesiące nie będzie mógł prowadzić pojazdów. Za rażące naruszenie przepisów ukarali go mandatem w wysokości 2500 złotych, a na jego konto trafiło 15 punktów karnych.
Kierujący Yamahą nie krył zaskoczenia, ale przyznał, że świadomie łamie przepisy. Jak wyznał, liczył się z konsekwencjami i spodziewał się, że w końcu zostanie zatrzymany.
Strefy „30” nie są przypadkowe – wyznacza się je tam, gdzie bezpieczeństwo pieszych, rowerzystów i innych niechronionych uczestników ruchu jest szczególnie zagrożone. To okolice szkół, przedszkoli, przejść dla pieszych i osiedli. Przy 30 km/h kierowca ma czas na reakcję, a przy 104 km/h motocykl w sekundę pokonuje prawie 30 metrów. Droga hamowania drastycznie się wydłuża, a skutki ewentualnego wypadku mogą być tragiczne.
Nadmierna prędkość to jedna z głównych przyczyn poważnych zdarzeń drogowych. W strefach z ograniczeniem do 30 km/h kierujący powinni zachować szczególną ostrożność i dostosować prędkość do warunków. Policyjna kontrola może przerwać niebezpieczną jazdę, ale nie zawsze zapobiegnie tragedii. Lepiej zdjąć nogę z gazu – kilka zaoszczędzonych sekund nie jest warte czyjegoś zdrowia lub życia.
Źródło: policja.gov.pl