Piątek, 18 września 2026
Imieniny: Józef, Irena, Stanisław
Polityka Krajowa 17.06.2026 Wideo

Rząd zapowiada kontrole w ochronie zdrowia i większą jawność wynagrodzeń

Dostęp do leczenia i sposób wydawania publicznych pieniędzy znów znalazły się w centrum debaty. Rząd zapowiedział kontrole, zmiany ustawowe i szybsze działania jeszcze na tym posiedzeniu Sejmu.
Wideo Rząd zapowiada kontrole w ochronie zdrowia i większą jawność wynagrodzeń

Kontrole mają odpowiedzieć na pytanie, jak działa system i gdzie dochodzi do nadużyć

Sprawa dotyczy jednego z najważniejszych obszarów życia publicznego, bo od sprawności ochrony zdrowia zależy nie tylko komfort pacjentów, ale przede wszystkim tempo uzyskania diagnozy, wizyty u specjalisty czy leczenia szpitalnego. Premier Donald Tusk zapowiedział szeroką akcję kontrolną, która ma możliwie szybko pokazać, jakie zmiany są konieczne i w których miejscach system wymaga najpilniejszej interwencji. W centrum zainteresowania znalazły się zarówno zasady dostępu do świadczeń, jak i sposób funkcjonowania części placówek oraz osób pracujących w publicznej ochronie zdrowia.

Zapowiedź dotyczy również przypadków, w których system może być wykorzystywany do osiągania nieuzasadnionych korzyści finansowych. Wskazano m.in. na sytuacje, gdy niektórzy lekarze świadczą pracę w kilku miejscach jednocześnie, co ma zostać objęte weryfikacją. Rząd argumentuje, że bez dokładnego sprawdzenia skali takich zjawisk trudno będzie przygotować skuteczne rozwiązania systemowe. Efektem ma być nie tylko wykrycie nieprawidłowości, ale też stworzenie podstaw do zmian, które ograniczą podobne ryzyko w przyszłości.

"System, w którym znajomości mogą decydować o tempie dostępu do lekarza czy leczenia szpitalnego, wymaga radykalnych zmian. Dlatego niezbędna jest akcja kontrolna, która pozwoli zbudować możliwie szybki obraz koniecznych działań"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Premier podkreślił też, że problem nie sprowadza się do pojedynczych incydentów, ale ma charakter szerszy. Zwrócił uwagę, że przez lata narastały dysproporcje płacowe w części środowiska medycznego, a system coraz bardziej premiował wzrost wynagrodzeń niektórych grup, zamiast zachowywać proporcje między kosztami pracy a wydatkami na leczenie pacjentów. Według przedstawionych informacji są placówki, w których same koszty wynagrodzeń pochłaniają niemal cały budżet szpitala. To oznacza, że pole manewru na finansowanie innych elementów działalności leczniczej może być bardzo ograniczone.

"Nikogo nie obwiniam, ale system jest naprawdę zwyrodniały. Przez całe lata był coraz bardziej nastawiony na śrubowanie wynagrodzeń części lekarzy. Doszło do takich dysproporcji, że są szpitale, w których koszty wynagrodzeń stanowią niemal całość wszystkich wydatków"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

W praktyce taka diagnoza oznacza, że planowane działania mają objąć zarówno ocenę zasad gospodarowania pieniędzmi publicznymi, jak i przejrzystość relacji między personelem, pacjentami oraz instytucjami odpowiedzialnymi za nadzór. Rząd zapowiada, że kontrole mają pozwolić ocenić skalę problemu i przygotować konieczne zmiany systemowe. Jeżeli nieprawidłowości zostaną potwierdzone, konsekwencje mają dotyczyć także osób pełniących funkcje publiczne.

Nowe przepisy, rejestr umów i terminy działań

Jednym z kluczowych elementów planu ma być zwiększenie przejrzystości wynagrodzeń w publicznej ochronie zdrowia. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy, który ma umożliwić agencji podległej Ministerstwu Zdrowia skuteczne kontrolowanie i monitorowanie płac lekarzy. Jak zapowiedziano, kontrola ma dotyczyć konkretnych osób i konkretnych wynagrodzeń, co ma znacząco zwiększyć możliwości nadzoru tam, gdzie dotąd przejrzystość była niewystarczająca. Z perspektywy pacjentów i finansów publicznych oznacza to próbę uporządkowania jednego z najbardziej wrażliwych obszarów systemu.

"Wczoraj Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy, który wreszcie umożliwi agencji podległej Ministerstwu Zdrowia skuteczne kontrolowanie i monitorowanie wynagrodzeń lekarzy. Będzie to dotyczyło konkretnych osób i konkretnych płac"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Ważny jest przy tym harmonogram działań. Nowe przepisy mają zostać uchwalone jeszcze podczas obecnego posiedzenia Sejmu. Dodatkowo w lipcu ma wejść w życie ustawa wprowadzająca centralny rejestr umów jednostek sektora finansów publicznych. To rozwiązanie ma umożliwić m.in. sprawdzanie wynagrodzeń w publicznej służbie zdrowia, w tym w samodzielnych publicznych zakładach opieki zdrowotnej. Połączenie tych dwóch narzędzi ma dać administracji znacznie szerszy dostęp do danych potrzebnych do analizy wydatków.

"Mam nadzieję, że we współpracy ze środowiskiem medycznym będziemy poszukiwać kolejnych rozwiązań prawnych, które uniemożliwią nadużywanie systemu"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
  • Projekt ustawy dotyczący kontroli i monitorowania wynagrodzeń lekarzy został przyjęty przez Radę Ministrów dzień wcześniej.
  • Nowe przepisy mają zostać uchwalone jeszcze podczas obecnego posiedzenia Sejmu.
  • W lipcu ma wejść w życie ustawa wprowadzająca centralny rejestr umów jednostek sektora finansów publicznych.
  • W części szpitali koszty wynagrodzeń mają sięgać niemal 100% wszystkich wydatków placówki.
  • Kontrola wynagrodzeń ma obejmować konkretne osoby i konkretne płace, także w SPZOZ-ach.

Rząd przekonuje, że większa jawność ma służyć dwóm celom jednocześnie. Po pierwsze, ma pomóc odbudować zaufanie społeczne do ochrony zdrowia, szczególnie tam, gdzie pojawiają się wątpliwości o równość dostępu do świadczeń. Po drugie, ma poprawić nadzór nad wydatkowaniem publicznych pieniędzy, tak aby większa część środków mogła realnie wspierać leczenie pacjentów. W tle tych zapowiedzi pozostaje problem nieproporcjonalnie wysokiego udziału wydatków płacowych w stosunku do kosztów samego leczenia.

NIK, możliwe zawiadomienia do prokuratury i wyjaśnianie przypadków dostępu poza kolejnością

Osobnym torem mają pójść kontrole dotyczące wykorzystania środków publicznych przeznaczanych na ochronę zdrowia. Premier zwrócił się do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie kompleksowego badania, które ma zakończyć się szczegółowym raportem i wnioskami wskazującymi miejsca, gdzie dochodziło do nadużyć. To oznacza, że plan nie ogranicza się do wewnętrznego przeglądu dokumentów czy bieżącej analizy resortowej, ale zakłada również zewnętrzną, instytucjonalną ocenę gospodarowania pieniędzmi publicznymi w tym sektorze.

"Zwróciłem się do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie kompleksowych kontroli. Chcę otrzymać szczegółowy raport oraz wnioski dotyczące miejsc, w których dochodziło do nadużyć. W uzasadnionych przypadkach sprawy będą kierowane również do prokuratury"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Równolegle zapowiedziano wyjaśnienie spraw związanych z potencjalnymi nieprawidłowościami w dostępie do świadczeń medycznych i wykorzystywaniem relacji osobistych do uzyskiwania szybszej pomocy. Premier odniósł się do doniesień dotyczących Szpitala Południowego i sygnałów o korzystaniu z usług poza kolejnością lub z dodatkowymi ułatwieniami, także w odniesieniu do polityków Koalicji Obywatelskiej. Zapowiedział, że każda osoba, której dotyczy taka sytuacja, będzie musiała publicznie wyjaśnić przebieg sprawy. Oczekiwane są także precyzyjne informacje ze strony samego szpitala i samorządu warszawskiego.

"Dzisiaj w mediach pojawiają się sugestie dotyczące Szpitala Południowego i korzystania z usług poza kolejnością czy z ułatwieniami, także w odniesieniu do polityków Koalicji Obywatelskiej. Każdy, kto znajdzie się w tej sytuacji, będzie musiał publicznie wytłumaczyć, jak było naprawdę. Oczekuję również od szpitala i samorządu warszawskiego precyzyjnych informacji. Jest też wystarczająco dużo sygnałów, żeby szpital podjął także decyzje personalne"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

"Nie może pozostać żadna dwuznaczność i wszystko musi być wyjaśnione do samego spodu"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Zapowiedź obejmuje również możliwe skutki prawne i polityczne. Jeśli okaże się, że doszło do złamania prawa, sprawy mają trafić do prokuratury. Jeżeli natomiast zostaną stwierdzone naruszenia dobrych obyczajów, konsekwencją ma być odpowiedzialność polityczna. Rząd podkreśla przy tym, że podobne zjawiska nie mogą być traktowane jako odosobnione, bo sam mechanizm oparty na znajomościach podważa zasadę równego dostępu do leczenia i wymaga zmian systemowych, a nie wyłącznie reakcji na pojedyncze przypadki.

"Jeśli okaże się, że złamano prawo, sprawą zajmie się prokuratura, a jeśli doszło do naruszenia dobrych obyczajów, będzie to skutkować odpowiedzialnością polityczną"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

"Znajomości nie mogą decydować o tempie dostępu do lekarza czy szpitala. System wymaga radykalnej naprawy i wspólnej odpowiedzialności wszystkich środowisk politycznych"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Na końcu tej zapowiedzi pojawia się jeszcze jeden istotny wątek: rząd zaznacza, że przeprowadzenie zmian nie będzie możliwe bez współpracy różnych środowisk. Mowa o udziale wszystkich sił politycznych, Prezydenta i środowiska medycznego. W praktyce oznacza to, że obok kontroli i raportów potrzebne będą także decyzje ustawowe oraz akceptacja rozwiązań, które mają zwiększyć przejrzystość i ograniczyć pole do nadużyć. Dla pacjentów najważniejszym skutkiem tych działań ma być bardziej uczciwy dostęp do świadczeń i skuteczniejsze wykorzystanie publicznych pieniędzy przeznaczanych na leczenie.