Piątek, 18 września 2026
Imieniny: Józef, Irena, Stanisław
Polityka Krajowa 23.06.2026 Wideo

Po dwóch latach wrócił szczyt V4. Tusk mówi o wspólnym wpływie regionu

Po dwóch latach przerwy premierzy państw Grupy Wyszehradzkiej spotkali się pod Budapesztem. Donald Tusk mówił o odbudowie zaufania i większym wpływie regionu na decyzje w Europie.
Wideo Po dwóch latach wrócił szczyt V4. Tusk mówi o wspólnym wpływie regionu

Pierwszy formalny szczyt V4 od 2024 roku

Po dłuższej przerwie wróciło spotkanie szefów rządów państw Grupy Wyszehradzkiej. Pod Budapesztem odbył się pierwszy formalny szczyt V4 od 2024 roku. To ważny sygnał polityczny dla regionu Europy Środkowej, bo ostatnie takie spotkanie premierów miało miejsce w lutym 2024 roku w Pradze. Sam fakt wznowienia rozmów na tym szczeblu pokazuje, że Polska, Czechy, Słowacja i Węgry chcą ponownie uruchomić mechanizm współpracy w sprawach istotnych dla całego regionu.

Podczas spotkania premier Donald Tusk podkreślał, że przyszłość tej współpracy zależy od odbudowania podstaw, na których V4 wcześniej działała najskuteczniej. Chodzi przede wszystkim o zaufanie między partnerami i wzajemną lojalność. Szef polskiego rządu wskazał, że bez takiego podejścia trudno mówić o realnym wpływie na europejskie decyzje. Jednocześnie zaznaczył, że mimo różnic politycznych państwa regionu nadal mają wiele wspólnych interesów.

"Wszystko zależy od tego, czy wrócimy do sposobu działania opartego na zaufaniu i wzajemnej lojalności"

Donald Tusk, premier

Premier zwracał uwagę, że V4 tworzą cztery państwa: Polska, Czechy, Słowacja i Węgry. W jego ocenie ten format może ponownie odgrywać istotną rolę w europejskiej debacie, jeśli członkowie grupy skupią się na sprawach wspólnych, a nie tylko na dzielących ich sporach. To szczególnie ważne w czasie, gdy w Unii Europejskiej toczą się dyskusje o bezpieczeństwie, gospodarce i kierunku dalszej integracji. Dla państw regionu wspólny głos może oznaczać większą siłę przebicia przy negocjacjach.

  • W spotkaniu uczestniczyli szefowie rządów czterech państw V4: Polski, Czech, Słowacji i Węgier.
  • Szczyt pod Budapesztem był pierwszym formalnym spotkaniem Grupy Wyszehradzkiej od 2024 roku.
  • Ostatni szczyt z udziałem premierów odbył się w lutym 2024 roku w Pradze.

Energia, migracja i rolnictwo wśród wspólnych tematów

Donald Tusk wskazał obszary, w których kraje Grupy Wyszehradzkiej mają zbieżne interesy i mogą działać razem niezależnie od istniejących sporów. Wymienił bezpieczeństwo energetyczne, politykę klimatyczną, migrację, politykę spójności oraz rolnictwo. To właśnie te dziedziny mają bezpośredni wpływ na codzienne funkcjonowanie państw regionu, ich gospodarki oraz sytuację mieszkańców. W praktyce chodzi o kwestie cen energii, zasad unijnego wsparcia, ochrony granic, funduszy rozwojowych i warunków dla sektora rolnego.

Premier podkreślał, że w tych kluczowych sprawach państwa V4 łączy więcej, niż dzieli. Taki przekaz ma znaczenie, bo pokazuje, że współpraca nie musi opierać się na pełnej zgodzie we wszystkich tematach. Wystarczy porozumienie tam, gdzie interes regionu jest wspólny i wymaga skoordynowanego działania. Z perspektywy Europy Środkowo-Wschodniej oznacza to możliwość skuteczniejszego reprezentowania swoich postulatów w instytucjach unijnych.

"Każde z naszych państw może ponownie odgrywać ważną rolę w kształtowaniu wydarzeń w Europie. Dzięki temu możliwa jest także współpraca ponad istniejącymi różnicami, w sprawach istotnych dla naszych krajów i całego regionu"

Donald Tusk, premier

"Jeśli zawsze będziemy rozumieli, że to, co nas łączy niezależnie od konfliktów, jest silniejsze niż to, co nas dzieli, to Europa zacznie nas słuchać"

Donald Tusk, premier

Wspólne działania w takich obszarach mogą zwiększyć wpływ regionu na decyzje podejmowane w Europie. Chodzi nie tylko o samo uczestnictwo w debacie, ale także o realne oddziaływanie na jej wynik. Dla państw średniej wielkości budowanie koalicji bywa kluczowe, bo pozwala skuteczniej bronić własnych interesów wobec największych graczy politycznych i gospodarczych w Unii. W tym kontekście V4 ma być narzędziem wzmacniania pozycji całej Europy Środkowo-Wschodniej.

Tusk: V4 może znów być drogowskazem dla regionu

Premier przypomniał, że w przeszłości Grupa Wyszehradzka osiągała najlepsze efekty wtedy, gdy działała solidarnie i lojalnie. Według niego właśnie taki model współpracy dawał nadzieję także innym państwom wschodniej flanki oraz krajom określanym jako nowi członkowie Unii Europejskiej. Chodzi o te państwa, które w pojedynkę mają mniejsze możliwości przeforsowania swoich racji w sporach dotyczących kierunku polityki europejskiej. Wspólny blok regionalny ma więc znaczenie nie tylko dla czterech uczestników formatu, ale szerzej dla układu sił we wspólnocie.

"Wtedy, kiedy V4 był lojalny i solidarny, dawał też takie światło nadziei wszystkim państwom ze wschodniej flanki, wszystkim tzw. nowym członkom Unii Europejskiej. Nie widzę żadnego powodu, żeby znowu V4 był takim drogowskazem dla tych wszystkich, którzy w konfrontacji z Niemcami, z Francją, z biurokracją brukselską w samotności nie mają szans"

Donald Tusk, premier

W wystąpieniu pojawił się też wyraźny akcent dotyczący sprawczości politycznej. Szef rządu mówił, że zjednoczona Grupa Wyszehradzka potrafiła nie tylko wpływać na europejskie decyzje, ale wręcz je narzucać. To odniesienie do okresów, w których państwa regionu występowały razem i budowały wspólne stanowisko wobec najważniejszych tematów unijnych. Taki przekaz ma podkreślić, że siła V4 wynika z jedności działania, a nie jedynie z samego istnienia formatu.

"Gdy Grupa Wyszehradzka była jak jedna pięść, to byliśmy w stanie nie tylko wpływać, ale również narzucać decyzje w Europie"

Donald Tusk, premier

Wnioski po spotkaniu są jasne: państwa V4 chcą wrócić do regularnych rozmów i szukać pól porozumienia tam, gdzie interes regionu jest wspólny. Harmonogram ostatnich spotkań pokazuje, że po szczycie w Pradze w lutym 2024 roku doszło teraz do kolejnego formalnego zebrania premierów, tym razem pod Budapesztem. To może otworzyć nowy etap współpracy w sprawach energii, migracji, spójności, klimatu i rolnictwa. Dla całej Europy Środkowo-Wschodniej oznacza to próbę odbudowy wspólnego głosu w najważniejszych debatach toczących się dziś w Unii Europejskiej.